czwartek, 29 listopada 2012

Tokaido

Tokaido



Przebieg: 4668km
Wiek: 16 miesięcy

Rower zakupiony w końcu wakacji 2012 roku w celu użytkowania jako rower zimowy. decyzja byla podjęta aby obniżyć koszty exploatacji roweru wyprawowego i nie niszczyć napędu przez sól i inne badziewie. Rower kosztował coś około 200zł, Jeśli dodać do tego zakup błotników i sztycy + siodełka to w sumie określam jego wartość na 300-350zł. 

Co mogę o nim napisać? hmm kupiłem go to na początku jarałem się jak wariat! Super i piękny. Bez błotniczków itd. Kiedy założyłem błotniki i bagażnik stał się klasycznym mieszczuchem. Jeszcze zimą pojawiły się kłopoty, przerzutka się rozsypała wyginając hak i ogólnie niszcząc również błotniki bo upadek miał miejsce. Zmieniono na singla i w tej wersji troszkę pojeździł, jednak mimo wszystko to nie było to. Inwestowanie w niego, i ciągłe jego naprawy troszkę, mnie drażniły i zwyczajnie zraziłem się. Tokaido był używany sporadycznie i wreszcie jesienią 2012 roku postanowiłem wykorzystać ramę z Accenta Rangera i wrócić do życia. 


Tokaido dał części do kolejnej zimówki. Zastanawiam się tylko co dokładnie przekazał? Koło przednie (tylne bowiem zatarło się i umarło). Korbę biopace i... tyle? Ten rower dodatkowo pokazał mi naprawdę różnicę w wytrzymalości rowerów za 200zł a tych "prawdziwych". 

Z perspektywy czasu uważam jednak, że był to dobry zakup, nie straciłem na nim a pozwolił mi przeczekać zimę i poznać smak tego co się zimą jako zimówka może sprawdzać a co zdecydowanie nie. Jak na pierwszy rower - do zajechania zimą. Był w sam raz. Obecnie rama dynda na haku w piwnicy i czeka na lepsze czasy. 

Accent Ranger


Accent Ranger 2009-2012

Dystans:  34696 km
Wiek:  4 lata (42 miesiące)
Oryginalne części *: Mostek, kierownica, koła (piasty). 

Rama zakupiona w 2008 roku na jesieni w grudniu. Czekała do stycznia na zmianę. W styczniu 2012 zbudowałem rower na bazie ramy accent ranger. 

Rozebrany w czerwcu 2012 roku. 





Z tym rowerem mam chyba, jak na razie, najwięcej wspomnień. 4 lata jazdy łącznie prawie 35 tysięcy kilometrów. Rama przejechała wiele krajów europejskich min: Niemcy, Danię, Szwecję, Litwę, Czechy, Austrię i Włochy. 


Maszyna ta przeszła wiele modernizacji. W ciągu całego rowerowego "żywota" w tym rowerze, posiadała kierownicę prostą oraz baranka (zdj wyżej). W końcu powróciłem do klasycznej kierownicy z powodu słabej modulacji hamowania klimkomanetek i tak już zostało. 

Rower ten woził także 3 amortyzatory. Na początku starego XCP jeszcze przełożonego z Inferno, później XCR aby na końcu u schyłku życia swego dosiąść zaszczytu jazdy z Epiconem powietrznym. 



Zmiana ramy ranger na tour de france w czerwcu 2012 podyktowana była próżnością i poszukiwaniem czegoś nowego i oderwaniem się od czerwonej kolorystyki. Rower został dawcą narządów do Francy w 2012 roku. 


Accent Inferno

Accent Inferno 2006-2009

Dystans: 16758km
Wiek: 3 lata

Zakupiony w 2006 roku 6 listopada. 
Rozebrany w styczniu 2009 roku. 

Pierwszy rower na serio. Pierwszy na którym zbierałem szlify uczyłem się co do czego i pierwszy, który uczył mnie jak się śrubkuje, jak co działa i jak co naprawić. Dobry kompan do jazdy. Rama zmieniona reszta została założona do drugiej maszyny.


Przejechał ze mną najważniejsze. To na nim przekroczyłem pierwszy raz 300 km w 24h, to na nim pojechałem na pierwszą wyprawę i to na nim miałem pierwszy rowerowy wypadek z autem. Zawsze w mej pamięci pozostanie i z perspektywy czasu smutno mi, że sobie odszedł w siną dal... Sprzedaż ramy pozwoliła na zakup bagażnika i sakw w nowym rowerze a tym samym odkryło to przede mną nowe horyzonty.